Nasz ogród, a może bardziej ogródek bo mamy go zaledwie ok.500m2 to dla nas, najogólniej rzecz ujmując - never ending story! Z nastaniem pierwszych ciepłych dni jak większość właścicieli choćby kilku metrów ziemi porządkujemy to co pozostało po zimie a wciąż mam wrażenie, że nic nie idzie do przodu. Ale takie poczucie mam zawsze kiedy widzę jeszcze gołe zagony ogródka warzywnego czy wypielone rabaty czekające na wysiew kwiatów jednorocznych bądź cebulowych.
Ale żeby nie było zbyt ponuro mamy jednak jakieś weselsze akcenty od północnej strony domu, gdzie kwitną już w pełni krokusy, żonkile i hiacynty. W koszykach bratki i stokrotki.
W ogródku warzywnym na razie zasiałam pietruszkę, czosnek i cukinię. Truskawki wypuszczają mnóstwo nowych listków; w domu w warunkach cieplarnianych rosną dynie jadalne i ozdobne, a także dalie, cynie i krokosmia.
Planuję zrobić jedną dużą rabatę głównie z bylinami w tym roku wzdłuż płotu ale ciągle borykamy się z jednym problemem - w jaki sposób oddzielić rabatę od trawnika? Plastikowe obrzeża nie podobają mi się - te które mamy wciąż wyginają się na wszystkie strony, drewniane płotki z czasem chyba zbutwieją w ziemi. Ciągłe pielenie i wycinanie darni nie wchodzi w rachubę bo tego i tak już jest sporo. Zależy mi na obrzeżach, które nie będą kłopotliwe przy koszeniu trawy.
Może kamień wyglądałby w miarę ok? Jeśli macie jakieś sprawdzone obrzeża rabat będę wdzięczna za wskazówki:)
Tymczasem kilka fotek.
Ale żeby nie było zbyt ponuro mamy jednak jakieś weselsze akcenty od północnej strony domu, gdzie kwitną już w pełni krokusy, żonkile i hiacynty. W koszykach bratki i stokrotki.
W ogródku warzywnym na razie zasiałam pietruszkę, czosnek i cukinię. Truskawki wypuszczają mnóstwo nowych listków; w domu w warunkach cieplarnianych rosną dynie jadalne i ozdobne, a także dalie, cynie i krokosmia.
Planuję zrobić jedną dużą rabatę głównie z bylinami w tym roku wzdłuż płotu ale ciągle borykamy się z jednym problemem - w jaki sposób oddzielić rabatę od trawnika? Plastikowe obrzeża nie podobają mi się - te które mamy wciąż wyginają się na wszystkie strony, drewniane płotki z czasem chyba zbutwieją w ziemi. Ciągłe pielenie i wycinanie darni nie wchodzi w rachubę bo tego i tak już jest sporo. Zależy mi na obrzeżach, które nie będą kłopotliwe przy koszeniu trawy.
Może kamień wyglądałby w miarę ok? Jeśli macie jakieś sprawdzone obrzeża rabat będę wdzięczna za wskazówki:)
Tymczasem kilka fotek.
Miłego tygodnia:)