Z początkiem marca wysialiśmy razem z Frankiem nasionka astrów, poziomek, dyni ozdobnych i niecierpków. Kilka dni temu rozpoczęłam pikowanie siewek co jest czynnością (jak dla mnie) nader żmudną i czasochłonną bo siewki maleńkie i trudno się je przesadza do oddzielnych pojemników. Żywię jednak głęboką nadzieję, że trud się opłaci i po 15 maja po Zimnej Zośce wysadzę je już do gruntu.
Szczególnie polecam dynie ozdobne, pod koniec września/października są świetną dekoracją nie tylko ogrodu.
Na razie tak to wygląda:
Te największe to właśnie dynie ozdobne, posadzone w doniczkach torfowych, w których zostaną już na zawsze:)
W kuchni na parapecie kiełkuje szczypiorek i kolejna produkcja kiełków rzodkiewki
Dalsze relacje z moich poczynań ogrodowych już niebawem:)
Szczególnie polecam dynie ozdobne, pod koniec września/października są świetną dekoracją nie tylko ogrodu.
Na razie tak to wygląda:
Te największe to właśnie dynie ozdobne, posadzone w doniczkach torfowych, w których zostaną już na zawsze:)
W kuchni na parapecie kiełkuje szczypiorek i kolejna produkcja kiełków rzodkiewki
Dalsze relacje z moich poczynań ogrodowych już niebawem:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz